Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Druga zbiorka na serwer forum

a ja jeszcze mam serduszko dobry klej dali w tym roku trzyma się
A ja mam znajomą ktorej pare lat temu tez dali serduszko z dobrym klejem,takim dobrym ze kurtke skorzana do czyszczenia oddala bo klej zostal
Źródło: osiol.com.pl/index.php?showtopic=23039



Temat: Kurtka pilotka

Jeszcze w lumpeksie nie kupowałem ale tak sobie myślę, że przecież można dać skórę do czyszczenia. Poza tym, przecież się widzi jak ona wygląda - może wyglądać jak nówka. No i taki ciuch może mieć jakąś historię już :E

I z tego co słyszałem, to warto szukać właśnie skórzanych rzeczy w lumpeksach - można dostać produkt bardzo dobrej jakości, niezniszczony i w niskiej cenie.

ja ok 90% ciuchów mam z lumpeksów - oczywiście mam dwa "znajome" gdzie mi podpowiedzą, gdzie co szukać, albo wręcz odłożą - rzeczy są nowe lub prawie nowe, czasem po prostu ktoś włożył, nie podeszło, oddał, za to oryginalne, stylowe, dobrych firm (Laura Biagiotti, Cacharel, Cardin), z doskonałych materiałów no i mają jedną, zasadniczą zaletę. Człowiek wie, jak będą wygladały po praniu.

Co do skór - również bardzo się opłacają, bo najczęściej (przynajmniej u mnie) są to rzeczy w doskonałym stanie.

A co do historii - kiedyś w kurtce znalazłam pensa :E

I nie, zero dyskomfortu, pomijam fakt, że ciuchy są miliony razy dezynfekowane to nie kupuję znoszonych i zdartych szmat.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=379001


Temat: Lumpexy Lubicie, chodzicie?

ja jakoś nie przepadam za lumpami :P .. chociaz dobrą opcją jest coś tam kupic potem opchnąć na alegro "nieco" drożej :P

btw ciuchy z lumpów mają ten swój specyficzny zapach od czego to jest ? wie ktoś?

Od środka dezynfekującego.
Schodzi bez problemu po praniu, choć przyznam, że kurtkę skórzaną wietrzyłam, nie chciało mi się dawać do czyszczenia, bo nówka.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=285637


Temat: SESJA
Revan


"W dzisiejszych czasach rzadko spotkać jakiegoś człowieka, prędzej mutka. Jeszcze rzadziej spotkać miasto. A szczytem jest to, że jest tu jako taka policja! Policja, podobno kiedś, z czasów przed wojną, miała być gwarantem przestrzegania prawa w miastach... i poza nimi. Szuje nic tylko węszą, wpychają łapska w nie swoje sprawy, było kilku kiedyś w Nowym Reno. Długo jednak nie zabawili... a to co?"

Gość, w skórzanej kurtce zdawał sie być całkowicie pochłonięty czyszczeniem swojego karabinu.

"Ghule, nie jestem zbytnio tolerancyjny, co do mutków, jedyne co może powstrzymać człowieka przed naciśnięciem spustu to ten i niemalże ludzki wzrok... blah, raz widziałem taką kupe mięsa poza Reno. Zabawa była przednia. Z kumplami dobre dwie godziny znęcaliśmy się nad jednym takim, niestety, przerwał nam zabawe rozpadajac się wpół. Przynajmniej nie zmarnowaliśmy amunicji."

Rozłożył karabin na części, a pociski poustawiał w szeregach.

"Tylko ta dziewczyna tutaj nie pasuje..."

Męzczyzna w pewnym momencie chwycił się odruchowo za ramie, na twarzy pojawił się grymas bólu. Wyjał lewą rękę z rekawa. Na ramieniu miał założony prowizoryczny opatrunek, który powoli stawał się bardziej czerwony od krwi.

"Cholera, będzie trzeba znaleść jakiegoś felczera."

Poprawił opatrunek, ubrał spowrotem kurtke i złożył karabin, który niemalże lśnił czystoscią.
Źródło: wyprawa.fora.pl/a/a,214.html


Temat: Obecna kryjówka Machete
Mały domek ulokowany na podnóżu góry z bardzo trudnym dostępem. Z zewnątrz wygląda jak jakaś chata, ale w środku jest noweczesny pełen broni i różnych sprzętów szpigowskich.

/ skądś

Machete jechał szybko przez zarośla na swoim motorze. Chciał znaleźć się w swojej kryjówce, pośród jego kochanej broni. Był nieźle wkurzony, musiał się jakoś wyrzyć lub uspokoić. Niestety nie znał nikogo w tej parszywej dziurze na kim mógłby "odreagować". Wjechał na do garażu, zsiadł ze swojego kochanego ścigacza, zamknął wjazd i wszedł do domu otwierając drzwi mocnym kopniakiem. Gdy wszedł rzucił swoją torbę na podłogę i w ten sam sposób zamkną drzwi. znów na starych śmieciach, wyjął z torby całą broń i położył ją na specjalnym, dużym stole. Zdjął swoją skórzaną kurtkę, poprawił sznurówki od glanów, usiadł na ktrześle i zajął się czyszczeniem broni. Gdy wyczyścił i schował swój pistolet poszedł do garażu, wshoczył na motor i ruszył pozwiedzać i wyżyc sie

/ulice dnia Pon 17:52, 01 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Źródło: twilightrpg.fora.pl/a/a,1285.html


Temat: Konserwacja skory?
Podczepię się do tematu. Znacie może jakieś środki czyszczące skórę? Chodzi o t o, że jest mi strasznie ciężko odczyścić moją kurtkę skórzaną z wszelkiego rodzaju owadów tzn zostają mi takie kropeczki i w ogóle mnie to drażni. Poleca ktoś jakiś produkt właśnie do czyszczenia? znalazłem coś takiego, ktoś używał?

http://www.moto-akcesoria...products_id=972

http://www.hippoland.com....ow_skorzanych_1

no chyba, że ktoś zna jakiś dobry sposób domowy, lepszy od gąbki z zimną wodą, pozdrawiam
Źródło: forum.gs500.pl/viewtopic.php?t=2074


Temat: Konserwacja skory
michał,
mam zamszową kurtkę firmy diesel i ta bestia pod wpływem różnych warunków atmosferycznych stała się twarda i taka trochę niemiła, ale ja miałem już trzyletnie doświadczenie z cx-80 i ją kilka razy w ciągu dwóch, trzech godzin mocno napryskiwałem tym preparatem i kurteczka jest puszysta, miękka i przyjemna;
skórzane zimowe buty nigdy niczym nie czyszczę a wyglądają zawsze jak nowe - raz w tygodniu, na balkonie po uprzednim przeschnięciu nasączam mocno, a skóra jest miękka i czysta i co najważniejsze nie przepuszcza wody;
do broni nie używam żadnych innych smarowideł tylko cxa;
spóbuj na pasku czy gdzieś wewnątrz i nic się nie bój, powtórz kilka razy i powiedz, że masz buzie uśmiechniętą;
gdyby dawniej znali ten środek to nie wymyślaliby całych procedur lanolinowo-woskowych;
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=24916


Temat:
Jeśli ktoś ma doświadczenie, to proszę o polecenie pralni chemicznej w stolicy, gdzie bez obaw mogę oddać do czyszczenia skórzaną kurtkę taką ze skóry z jakby meszkiem.
Źródło: naturalnemetody.fora.pl/a/a,4304.html


Temat: moja czarna Suzi :D
Przywitac sie przywitalam, teraz czas na moja Suzi.
Jest to czarna, bez owiewek pelnoletnia juz Sucz ;>
Wybralam ja ponieważ jest to moj pierwszy motor i szkoda by mi bylo przewrocic gdzies na parkingu 2-letniej czarnej F'ki..
Stala w garazu przez ostatnie poltora miesiacza czekajac na rejestracje, wymiane plynow i na mnie (musialam sie uzbroic w odpowiedni stroj).
Wczoraj przejechalysmy razem 45km zeby dostac sie do Krakowa, a dzis tylko szukalam pretekstu, zeby sie gdzies przejechac (stad moj wypad do M1 na zakupy:P).
Suzi jest raczej niejedno przeszla, przebieg 75000 km mowi sam za siebie ale jest to motor na poczatek zeby nauczyc sie jezdzic.
Link do zdjec mojej czarnej szczaly http://www.bikepics.com/members/hellka/90gs500/
Wymienilam w niej: olej i filt oleju, natomiast czeka mnie: regulacja i czyszczenie gaznikow, wymiana swiec oraz regulacja zaworow (?).
Opony sa juz prawie lyse, ale na razie nie stac mnie na tyle wymian
Zakupilam dzis na allegro pokrowiec i czekam az przyjdzie bo niestetny Suzi stoi pod chmurka mieszkam w akademiku i nie mam opcji garazowania moto. zeby nie bylo niedomowien: stoi na parkingu strzezonym bo studenci sa nieprzewidywalni
Jesli chodzi o moj stroj: mam kask Airoh'a (nie pamietam modelu:P) i sliczna kobieca kurtke Bering'a zakupiona w GPmoto w Skawinie (polecam) czeka mnie jeszcze zakup spodni, butow i rekawic... ale nie wiem czy w tym miesiacu kupie rekawice bo jedyne jakie pasowaly na moja reke to Buse Toursport rozmiar 6 w cenie 200zl teraz jezdze w zwyklych skorzanych damskich rekawiczkach...
zobaczymy co uda mi sie kupic w tym miesiacu ale skompletowanie stroju i operacja gaznikow to priorytety, na jedzeniu oszczedzam
Rozpisalam sie straszliwie, jesli ktos doczytal do konca to podziwiam
Źródło: forum.gs500.pl/viewtopic.php?t=1245


Temat: Rzemiosła inne - wyprawianie skór
Na początku chciałem powiedzieć że są to na razie moje eksperymenty, nie jestem jeszcze zbyt doświadczony w tej materii

Zacznę od prostego sposobu na garbowanie cienkich skór z włosiem. Dajmy np: sarnę.
-Skórę kładziemy na jakimś walcowatym przedmiocie np przewróconym pieńku, rurze pcv abyśmy mieli jak się do niej dobrać. Zależnie od stanu czy jest sucha czy świeża, polewamy ją lekko wodą lub nie. Moczenia nie polecam bo wtedy staję się strasznie miękka i rozciągliwa co nie pomaga w czyszczeniu.
-Ostrym nożem (ośnik lepszy jest do grubszych skór) usuwamy mięso, uważając żeby nie ponacinać skóry (jest tam taka błona która pomaga przy zdejmowaniu mięsa, do odkrycia w praktyce)
-*Sarny często mają pasożyty w postaci gzów (Przeważnie z tyłu na grzbiecie). Jest to taki bąbel w którym znajduję się larwa.
Czyszczenie tego miejsca wymaga cierpliwości oraz wytrzymałości psychicznej ponieważ wrażenia organoleptyczne są okropne
-Po oczyszczeniu skóry płuczemy ją w wodzie i wywieszamy na ramce ( chyba każdy wie jak wygląda ), Czekamy aż trochę obcieknie.

Teraz środek garbujący
-Ja użyłem do tego celu kory z olchy startej pilnikiem do drewna( może być każda inna która posiada garbniki np: dąb)
-kradniemy mamie niewielki garnek i przygotowujemy roztwór: do zmielonej kory dodajemy wodę i grzejemy żeby utworzyła się taka papka.
-nanosimy papkę na wilgotną ( nie mokrą) skórę i czekamy parę dni żeby zadziałało.
-Po paru dniach ścieramy z grubsza papkę wilgotną szmatką i nanosimy nową.
-można dalej tak robić ale u mnie 2 razy wystarczyło , suszymy skórę.
-Z suchej skóry usuwamy szczotką papkę i żeby wyrównać powierzchnię możemy trochę pumeksem pościerać.
-Nacieramy skórę jakimś tłuszczem (u mnie był to zwykły olej rzepakowy)
-dajemy mu trochę czasu na wniknięcie. wywieszamy skórę na zewnątrz w celu przewietrzenia

Uzyskałem tym sposobem skórę z włosem, od wewnętrznej strony koloru brązowego w dotyku podobną do skórzanej kurtki

Eksperyment ze skórą bez włosia w toku
Proszę o komentarze i podpowiedzi bo wiem że parę osób z forum robiło podobne eksperymenty

Edit: wrzucam parę zdjęć
Źródło: fourmkowalskie.home.pl/viewtopic.php?t=787


Temat: Konserwacja Kierownicy i gałki zmiany biegów
ślimak, do czyszczenia skórzanej kierownicy polecam chusteczki nawilżane dla niemowląt A do impregnacji tak jak napisał Coval, środki do butów lub kurtek skórzanych będą ok.
Źródło: lineaklubpolska.pl/viewtopic.php?t=389


Temat: Pozwolenie na broń
Wyobraźmy sobie sytuację:

Masz 28 lat (pełnoletni od 10 lat). W nocy około 3-ciej nad ranem słyszysz podejrzane hałasy w sąsiednim pokoju. Tknięty przeczuciem po cichu wyciągasz z metalowej kasetki przymocowanej we wnętrzu szafki nocnej (przyśrubowanej do podłogi, by zabezpieczyć przed dostępem osób trzecich) tetetkę (odkładałeś na roczne subaru, więc na lepszy szkoda ci było kasy). Nie chcąc budzić żony po cichu wymykasz się spod kołdry z kopytem w prawym ręku i udajesz się w kierunku drzwi. Oczami wyobraźni już widzisz, co zrobisz z ewentualnym amatorem twoich pieniędzy, które wczoraj wypłaciłeś z banku, aby rano sfinalizować transakcję upragnionego samochodu, a które przechowujesz w regale za kolekcją kryształowych kieliszków do szampana.
Wychodzisz do przedpokoju i w świetle księżyca z przerażeniem stwierdzasz, iż drzwi do sąsiedniego pokoju również się otwierają. Sięgasz ręką do włącznika światła. <<pstryk>> W oślepiającym w pierwszej chwili blasku widzisz gostka w czarnej, skórzanej kurtce, jeansach i adidasach z bazaru. Twarz ma schowaną w cieniu obszernego kaptura bluzy noszonej pod kurtką. W ręku trzyma grubą kopertę formatu A-4, którą bez trudu rozpoznajesz. Wczoraj przecież wychodziłeś z nią z banku myśląc o przejażdżce nowym autem. Czując jak wzbiera w tobie fala złości podnosisz prawą rękę, aż w w końcu udaje ci się dojrzeć dołek w brodzie napastnika w miejscu, gdzie muszka wychyla się nieśmiało zza szczerbinki. Obcy delikatnie unosi głowę, dzięki czemu jesteś w stanie stwierdzić, iż jest jeszcze gówniarzem - gdyby ci wyszło za pierwszym razem, to miałbyś dzieci starsze od niego.
Przez uchylone do połowy drzwi wejściowe do domu słyszysz pracujący nerwowo silnik samochodu - jego kierowca co chwilę sprawdza, czy wóz gotów jest do startu trącając delikatnie pedał gazu.
Złodziej - bo już masz tego pełną świadomość - patrzy ci w oczy. Wiesz o tym, choć górną połowę jego twarzy wciąż skrywa cień. Na jego ustach pojawia się grymas zaskoczenia, jednak wiesz, że pomimo lufy twojej tetetki wycelowanej w jego twarz nie zmieni swoich zamiarów. Wiesz, że masz jeszcze pół sekundy na reakcję.

Czy masz wystarczające jaja, by zastrzelić go z zimną krwią ratując swe marzenia o nowym samochodzie?

Czy wybiegniesz za nim i zaczniesz strzelać do odjeżdżającego samochodu złodziei wiedząc iż przynajmniej jeden z nich prawdopodobnie chodzi jeszcze do gimnazjum, a ty możesz pozbawić go życia?

Strzelasz mu w kolano (o ile uda ci się trafić) i tłumaczysz się później w sądzie przed jego rodzicami, że wybrałeś swoją swoją nową brykę skazując go tym samym na kalectwo do końca życia?

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedź brzmi NIE, to rodzi się następne: PO CHOLERĘ CI BROŃ?

Oczywiście - prawo jest prawem. Ale ja chyba nie byłbym w stanie nosić takiego brzemienia przez kolejne kilkadziesiąt lat.

Tak, jak świeżo upieczony kierowca nigdy nie wygra wyścigu, w którym biorą udział zawodowcy, tak przeciętny Kowalski (ewentualna zbieżność nazwisk przypadkowa) posiadający klamkę i pozwolenie raczej nie okaże się lepszym strzelcem od potencjalnego bandyty, który idzie na akcję z bronią - i który raczej nie będzie miał obiekcji, co do jej użycia. Jeśli zwykły Kowalski będzie miał łatwiejszy dostęp do broni, to na ulicach nie uświadczymy nieuzbrojonego bandyty. Może będzie ich nieco mniej, ale za to groźniejsi.

A jeśli ktokolwiek się tłumaczy, że nosi broń dla własnego bezpieczeństwa, to niech mi powie: jakie jest prawdopodobieństwo, iż nie mając nic "za uszami" ktoś będzie nastawał na jego życie? Większe jest, iż sam się postrzeli w trakcie czyszczenia broni, o którą tak zabiegał. Jeśli ma kasy jak lodu i boi się np. porwań dla okupu, to niech wynajmie profesjonalną ochronę, a nie próbuje kozaczyć.

Z autopsji znam przypadek, jak w biały dzień dwóch wyrostków obskoczyło sześćdziesięciolatka - chcieli go skroić z portfela. Wciągnęli go w bramę, znaleźli przy nim P-64, na które miał pozwolenie i nosił "dla bezpieczeństwa" (choć nie powinien). Portfel mu wprawdzie zostawili, ale odeszli już uzbrojeni.


Oczywiście - są wyjątki. Dlatego moja odpowiedź to 4, z uwagą, iż powinno to być coś pomiędzy 3 i 4.


I uwaga do administratorów Shamo: przestawcie zegar na forum, bo się późni o godzinę (chyba, że to GMT, to przepraszam :-)
Źródło: shamo.gry-online.pl/agora/index.php?showtopic=8964