Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Meble
Meble
porady z książki :


Ostrożnie ze środkami do konserwacji mebli
Staraj się jak najrzadziej używać chemicznych środków do konserwacji i
pielęgnacji mebli, ponieważ efekty są raczej mizerne, a drewnu chemia
zdecydowanie nie służy. A oto recepta na politurę własnej roboty: 1/3
terpentyny, 1/3 pokostu lnianego i 1/3 octu. Przed nałożeniem mocno
wstrząśnij buteleczką, potem wypoleruj powierzchnię mebli miękką


Piwo do mahoniu
Ciepłe piwo to znany i sprawdzony, a przede wszystkim tani środek do
pielęgnacji mebli dębowych i mahoniowych, który nadaje meblom piękny
połysk.

Rysy na meblach
Niewielkie rysy na meblach nasmaruj bezbarwną wazeliną, pozostaw na 24
godziny, a następnie wypoleruj.

Klej na drewnie
Klej, który rozlał się na drewnianej powierzchni, staraj się usunąć jak
najszybciej, zanim zaschnie. Plamę spróbuj zetrzeć kremem kosmetycznym,
masłem albo olejem jadalnym.

Jasne plamy na meblach
Skuteczny środek do usuwania jasnych plam z wody na meblach: zmocz korek
w oleju roślinnym, zanurz w popiele z papierosa i trzyj nim plamę. Potem
wywoskuj powierzchnię. Skuteczna jest także nafta.

Do mebli skórzanych
Meble kryte ciemną skóry należy raz lub dwa razy w roku konserwować
olejem rycynowym. Do jasnej skóry można używać wazeliny kosmetycznej albo
bezbarwnej pasty do butów.

Skóra potrzebuje wilgoci
Skóra na meblach będzie miękka i gładka, jeśli zadbasz o odpowiednią
wilgotność pomieszczeń, w których stoją skórzane meble.

Sól konserwuje wiklinowe meble
Do konserwacji i rozjaśniania mebli wiklinowych albo bambusowych
doskonale nadaje się ciepła woda z solą. Po wyszorowaniu meble muszą dobrze
wyschnąć, najlepiej wystawić je na świeże powietrze i działanie słońca,
później nasmarować olejkiem cytrynowym. Lakierowane meble wiklinowe powinno
się tylko przecierać na mokro.


Źródło: kobiecybastion.pl/index.php?showtopic=197



Temat: [Fotki]Renowacja loza niskim budzetem w praktyce.
Witam!
Dokonalem renowacji loza z Haenela 312. Tu chce krotko opisac jak to w praktyce robilem. Wiem, ze juz bylo, ale
Specyfiki:
1 Papier scierny 100, 320, 600, 1000, 1200 (1 zl za arkusz)
2 Woda (freebie)
3 Bejca Rustykalna firmy ze smokiem, kolor jasny orzech (4,99zl za ok 250ml)
4 Olej lniany z apteki (8,30zl za 200ml)
5 Wosk pszczeli
6 Terpentyna balsamiczna ze sklepu dla plastykow (ok 6zl za 200ml), ta z apteki przygotowana wg tzw 4 receptury jest denna:-(
7 Szmatki bawelniane
8 Czas (to najdrozsze)
9 Cierpliwosc (cena??- nerwy;-)))

Total cost: circa about 20/25zl

Instrukcja obslugi:

Co i jak robic z papierem sciernym i woda to wiadomo;-) Nie uzywalem zadnych srodkow do sciagania lakieru (chemicznych) bo moje loze bylo okropnie powgniatane i porysowane, takze tylko papier scierny ratowal sytuacje. Chwyt w swoim Haenelu wydremelowalem (usuniecie farby frezem), takze nawet lepiej wyglada i trzyma niz oryginal.

Natomiast pojawily sie kiedys pogloski ze bejca firmy ze smokiem ma tendencje do brudzenia. Otoz w moim wypadku nie mialo to miejsca. Malo tego nie pozostawia ona zadnych plam na drewnie (jasniejsze miejsca).
Bejce wcieralem szmatka, zeby sie rowno rozprowadzila. Wystarczyly 2 warstwy w odstepie 2 dni (zeby wszystko dobrze wyschlo).

Potem olejowanie- wcieralem olej reka, tak dlugo az cale loze bylo przykryte cienkim filmem. Zostawilem loze na tydzien i reszta oleju sie wchlonela. Nastepnie powtorzylem olejowanie, ale juz tak ze obserwowalem gdzie sie olej jeszcze wchlania i te miejsca smarowalem caly czas, dopoki nie przestaly wchlaniac. Znowu loze na tydzien zostawilem. Olej sie wchlonal. Ale jak wiadomo troszke sie loze pocilo- wytarlem je szmatka ze 2 lub 3 razy mocno ja dociskajac i po sprawie.

Nastepnie odczekalem 2-3 dni i polozylem warstwe wosku.

Sposob na zrobienie pasty z wosku: bierzemy sloik, wkladamy do garnka z ciepla woda (nie wrzaca) i wrzucamy do sloika, delikatnie grzejemy, zeby sie wosk nie "przypalil". Gasimy gaz pod garnkiem (temperature utrzymuje woda wokolo sloika), dodajemy terpentyny w stosunku 60 jednostek wosku do 40 terpentyny.Mieszamy. A gaz gasimy po to, zeby opary terpentyny sie nie zapalily. Wietrzymy pokoj. Czekamy az pasta stezeje. Powinna miec konsystencje pasty do butow.

Nakladamy wosk na loze, ktore sie juz nie poci. Potrzeba do tego 2 szmatek- jedna z nich nakladamy wosk, mocno i energicznie wcierajac. Zostawiamy loze na 0,5 h. Bierzemy druga szmatke i polerujemy. Jezeli warstwa wosku byla za gruba, to z grubsza przed polerowaniem mozna go usunac karta z tworzywa sztucznego (cos podobnego jak karta kredytowa, tyle ze bardziej elastyczna). Cos jak takiego jak prawo jazdy albo bilet okresowy na autobus. Po polerce, loze rzuca na kolana swa gladkoscia.

Proces mozna powtorzyc, a raczej nalezy powtorzyc przynajmniej raz po uplywie 1 dnia.

Posiadam zdjecia swojego loza od Haenela 312, a w nim systemu crosmana 1760, ktore choc czesciowo dokumetuja powyzszy text, niestety nie za bardzo wiem jak je tu wstawic. Wiec jesli sie jakis z Sz. P. Moderatorow ulituje;-) to chetnie podesle 5 zdjec, ktore tu mozna wstawic;-)
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=10460