Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Śląskie będzie ratować szkoły zawodowe


Gdyby jakaś szkoła zawodowa zapytała mnie w tej chwili o radę w sprawie kierunku kształcenia, poleciłabym otwarcie klas z branży budowlanej. Jest spore zapotrzebowanie - mówi Maria Banachowicz z działu oświaty Izby Rzemieślniczej w Katowicach.

Od dzisiaj w województwie śląskim nad szkolnictwem zawodowym będzie czuwać specjalny zespół do spraw rozwoju szkolnictwa, w skład którego wchodzą pracownicy kuratorium oświaty, urzędu marszałkowskiego, kilku szkół, izby rzemieślniczej oraz wojewódzkiego urzędu pracy. Będą przekonywać szkoły, żeby kształciły w zawodach poszukiwanych na rynku pracy, a nie tych, na które od dawna nie ma popytu wśród przedsiębiorców.

- Będziemy zachęcać młodych ludzi do praktycznej nauki zawodu, ponieważ nie każdy absolwent gimnazjum musi iść do liceum. To są szkoły dla naprawdę dobrych uczniów. Pozostali mogą z powodzeniem odnaleźć się w szkołach zawodowych - mówi Dariusz Wilczak, wicekurator oświaty.

Akcja skierowana jest przede wszystkim do gimnazjalistów, którzy pod koniec trzeciej klasy muszą zdecydować jaką drogę nauki wybrać. Wielu podejmuje przypadkowe decyzje, kierując się wyborami kolegów, albo aktualnie panującą modą, która nie zawsze gwarantuje znalezienie pracy. Zdarza się więc, że już w trakcie nauki w szkole, stają się potencjalnymi bezrobotnymi.

Małgorzata Glenc, psycholog z Katowic co roku rozdaje gimnazjalistom ankiety z pytaniem "czym się kierowałeś w wyborze szkoły?". - Na szczęście coraz mniej młodych ludzie decyduje się na szkołę z powodu kolegi, czy koleżanki, bo to jest zdecydowanie najgorszy wybór. Ale są też tacy, którzy wybierają karierę policjanta, bo uwielbiają jakiś sensacyjny serial emitowany w telewizji - mówi Glenc.

- Dlatego musimy uruchomić doradztwo zawodowe w szkołach gimnazjalnych. Chodzi o to, żeby nauczyciele rozmawiali z uczniami o ich przyszłości, ale nie tylko na jednej godzinie wychowawczej, lecz w trakcie wielu lekcji - dodaje Wilczak.

Kuratorium wysłało już pisma do dyrektorów szkół z prośbą o wytypowanie jednego nauczyciela do szkolenia z preorientacji zawodowej.

W przygotowaniu są również film prezentujący poszczególne zawody oraz informator, który ukaże się na stronie internetowej kuratorium. - Młody człowiek będzie mógł poznać wszystkie zawody, w których może się wykształcić. Zobaczy gdzie są szkoły, w których może zdobyć dyplom fryzjera, czy kucharza, jakie będzie miał perspektywy po ukończeniu szkoły oraz gdzie będzie mógł kontynuować naukę. Dowie się na przykład jak fryzjer może zostać stylistą - wyjaśnia Wilczak. Dodatkowo na stronie znajdą się informacje z Wojewódzkiego Urzędu Pracy o zapotrzebowaniu na rynku pracy, oraz co warto wybrać, żeby mieć dobry fach w ręku.

- Rynek jest przesycony sprzedawcami, co ciekawe kształci się również sporo fryzjerów, ale ciągle ich brak. Poza tym w każdym zawodzie pojawiają się nowości. Branża motoryzacyjna również ma spore potrzeby, ponieważ więcej w niej obecnie elektroniki niż mechaniki - mówi Banachowicz.

Spotkania z szkolnym doradcą zawodowym to ciągle rzadkość, chociaż coraz więcej szkół deleguje wybranych nauczycieli, lub psychologów na szkolenie. Ostatnio wypełniają tę lukę również poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które organizują spotkania dla uczniów i rodziców. Najczęściej wykorzystuje się jedną godzinę w semestrze.

- W klasie pierwszej gimnazjum nie pytamy nikogo, czy chce zostać pianistą, raczej próbujemy ustalić czym się interesuje, żeby określić indywidualne predyspozycje. O konkretach rozmawiamy później, najwcześniej w drugiej klasie. Czasami naprawdę bardzo trudno jest doradzić młodemu człowiekowi, zwłaszcza kiedy ma szerokie zainteresowania - dodaje Glenc.

Katarzyna Piotrowiak
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=4348