Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Co teraz robicie???
hej
troszke mnie nie bylo ze wzgledu na Kingi chorobe teraz jest juz lepiej nawet dobrze bym powiedziala ale o malo co nie wyladowali bysmy w szpitalu:( caly tydzien ja trzymala wysoka goraczka pomimo antybiotyku w koncu dostal jeszcze jeden antybiotyk bierze dwa na raz i jest poprawa:) co prawda je bardzo malo przez te leki ale jest juz ok od soboty nie ma goraczki:) jutro na kontrole jedziemy

ALONUSZKA hmm.... az sie rozmarzylam myslac o Kanarach to sie wygrzejecie bo tu zimno brr...........choinke na pewno pokaze jak tylko bedzie ubrana:)

dzis kolejny tydzien maz poszedl na druga zmiane do pracy my z Kinga w domku bo ona jeszcze nie moze wychodzic na dwor, wczoraj zostawilkismy ja pod opieka babci i sami pojechalismy po prezenty i swiateczne zakupy nawet karpie juz kupilismy i teraz plywaja nam w wannie:) bylam tez u kosmetyczki zrobic paznokcie no i kupilam farbe do wlosow troche sie musze odrestaurowac:)

na dworze mamy -3 stopnie ja robie porzadki i organizuje czas malej
Źródło: lobuziak.pl/forum/showthread.php?t=325



Temat: no chyba oszaleje!!!!
no chyba oszaleje!!!!
  :Boje się::Stres::mad::Zamotany::(:Płacz:
jestem wściekła, zła, smutna, wyć mi sie chce i mam już dość!
19 marca, za 6 dni mamy u Nikosia zabieg, wycięcie trzeciego migdała
od stycznia nie chodzi do przedszkola (najpierw był chory, potem ferie, a potem juz nie puszczałam by NIC nie załapał przed zabiegiem)
na dwór wychodzimy tylko gdy była "pewna" pogoda czyli ostatnio bardzo mało, w prawie cały czas pada i wieje
no ale w środę było już całkiem fajnie, słońce, bez wiatru więc dzieci na podwórko "wyprowadziłam" byli coś ok 2 godzin
wczoraj już w domu, bo padało
wieczorem chrypa i zielone gile, na noc nafaszerowałam lekami
a dzisiaj rano 38,6, ledwo gadał, gilony większe niż były
byliśmy u lekarza - ropne zapalenie gardła, dostaliśmy Ospamox 250
3x dziennie po 5 ml
dziewczyny myslicie ze się uda? ze młody wyzdrowieje w te 6 dni? czy po antybiotyku bedzie mógł mieć zabieg?
cholera mnie bierze na samą myśl że zabieg mógłby sie nie odbyc, tyle jeżdżenia po lekarzach załatwiania, i czekania w kolejce

trzymajcie kciuki co? :Niepewny: wiem, ze wiele razy wasze kciuki pomogły ;)

ps już pomijam fakt, że młodszy właśnie się obudził i też jest jakiś taki "niewyraźny" oby to było tylko moje złudzenie :Boje się:
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=181714


Temat: Rocznik '91 - część VIII
Dot.: Rocznik '91 - część VIII
  Cytat:
Napisane przez Slodka_Marzycielka (Wiadomość 10706432) w piątek skończyłam antybiotyki i znowu sie nawrócił ból gardło ;| To już jest nie do zniesienia wiecznie boli :( :przytul: ja właściwie od września do stycznia byłam cały czas chora z przerwami, ze trzy tygodni temu może mnie puściło :rolleyes:
a 11-letni brat Tżta ma krztusiec od dwóch miesięcy, nie może na dwór wychodzić, bo ma coraz większe ataki, i tak jeszcze parę miesięcy :cool:
Cytat:
Napisane przez _Paulinka_ (Wiadomość 10707216) Gosiu zdrowiej mi tam. :D:* U mnie w klasie też sporo chorych, ale mnie jakoś nic nie bierze. ;P Właśnie siedzę trochę nad gegrą. Jak najłatwiej się nauczyć gdzie jest jaki klimat, co? ;P a nie mieliście w podręczniku mapki? takiej kolorowej? ;) bo to wszystko jest logiczne :D wiadomo, e najbliżej równika, gdzie są lasy równikowe, to wybitnie wilgotny, itd, miałam ze dwa miesiące temu, a jeszcze pamiętam :D
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=285760


Temat: Jesienno-zimowe mamy (2008) nawiją
super ;-)
roznie to bywa z tymi 8 ;-) ja juz jedna usunełam bo wyjsc nie mogła druga zostawiłam w spokoju bo ni ebołała ale tez do konca sie ni eprzebiła i teraz zaczeła bolec bo wychodzic dalej zaczeła.

zazdroszczę. nie pamiętam kiedy ja miałam luzik oj ja tez ni epamietam.

Na każdą propozycje żebyśmy gdzies wyszli a dziadki zajmą sie Nunką jest warczenie i że nie bo ona za malutka jest. kiedys musicie Mała zostawic z dzidkami przeciez ni ebedziecie do 18 z Dominisia w domku siedziec pozatym musi si eprzyzwyczaic bo pozniej nie bedzi e chciała zostac z nimi.
Ja jak tylko mam okazje to wjoze Ize do dziadkow fakt u nas to bardzo zadko sie zdaza ze dzidkowie biora Ize ale jak tylko chca to odstawiamy ;-) no i a to jedna kolezank a ato druga bierze ja do siebie ;-)
czasami i ja tak mam ;-)

Kurcze dziury pod krzyzyk od czerwca wywiercić nie może. ja si eprosze o dziure pod obraz juz 1,5 roku :roll: i si edoprosic ni emoge al emusz epowiedziec ze po ostatnich sprzeczkach maz zaczał wiecej w domku robic i wiecej czasu z Iza spedza na dwor wyjdzie itp.

. no ale zd rugiej strony moim obowiazkiem jest dom, a on chodzi do pracy... ale wolne tez sie nalezy tak jak o kazdej pracy ;-)

ja zaczęłam w nocy znowu pieluszkę zmieniać bo dużo sików miał i nad ranem nie raz przesiąkło n ubranko-także przewijam w nocy ze dwa razy Iza tez sie rano budziła z moryki spiochami al ewtedy jadła jeszcze w nocy i pic jej dawałam. Teraz ni ema jedzenia w nocy i pic nie daje i pieluszka jest ok ni eprzesiaka i nawet ni ejest bardzo mokra.

Moj M chory :-( oskrzela przewiałao go na działce w sobote dzisiaj był u lekarza antybiotyk i zwolnienie dostał do nastepnego tygodnia siedzi z nami w domku. My narazie zdrowe z Iza jestesmuy mam nadzieje z enas nie zarazi,.
Pogoda lepsza nizwczoraj mniej wieje i ciepło wmiare jest.
Wieczorkiem na zakupy sie wybiore bo teraz to ni ebedzi egdzie stanac samochodem, pieluchy si ekoncza i mleczko dla Izy wiec chcac nie chcac bede musiała jechac.
Źródło: rodzinko.pl/showthread.php?t=6530


Temat: PSI INWALIDA-NIE MA PRAWA ŻYĆ? (Pseudohodowcy z USA-miot DWUNOŻNYCH chihuahua:(...)

zwracam honor;)
Koza:też widziałam i też zapomniałam:)
ulvhedin:pewnie niektóre z Twoich psów biorą regularnie jakieś leki i pewnie są też bardziej narażone na inne chróbska i to musi troche kosztować:)podziwiam,podizwiam;););)
nie wiem czemu ale to nie Wasze gadki tylko właśnie ten filmik najbardziej na mnie wpłynął,pomimo że kiedyś już go widziałam:)
Nooo, leki to pikuś...
Ja ma w tej chwili pod opieką:
-Aksicę na wózku;
-Pałka (mój ukochany potwór) który ma padaczkę od 11 lat, ADHD, zaburzenia neurologiczne i do tergo wrodzoną wadę budowy krtani (nie zapaść tchawiczą tylko bardziej złożone, ale obroża wykluczona);
-Skorsona: stary jak świat, ma coś (nowotwór? węzeł chłonny?) w klatce piersiowej, charczy i kaszle, zaburzenia krążenia, ma zwyrodnienia w łapkach, spondylozę, prawie nie widzi (światło-ciemno, zarysy- i to tylko na jedno oko), przepuklina pępkowa i łapinka jak płetwa chyba po wypadku, za to zebów prawie wcale; cały czas na sterydach, enocortonie i antybiotykach...
A u mojej cioci:
-Piesia (własna) maleństwo 2 kg, z chowu wsobnego, liczne deformacje kośćca, braki w zębach, łysa, niewiarygodnie cienka skóra, pękajca od zimna, a poparzająca się na słońcu i co najgorsze: skłonność do martwicy niedokrwiennej, co powoduje, że na zimnie dosłownie zamierają a potem odpadają "końcówki". Ze schroniska w ten sposób wyniosła amputowany ogonek i uszy całe w falbankach... nie może wychodzić na dwór przy niskiej temperaturze, a na słońce trzeba ją smarować kremem...
-najnowsza Karusia: starowinka, niezbyt dobrze widzi, niezbyt dobrze słyszy, cała w naroślach, ma guzy- jeszcze nie wiemy jakiego charakteru:

A był i kompletnie ślepy Matu, połamany po wypadku; bezzębna staruszka Bunia- chihuahua z chorymi nerkami, Zuzia z czerniakiem, jest 15letni kocur Maciej, dzikus z potrzaskaną łapą, Mila benia z chorą skórą, olbrzymia niedowagą i jak się okazało chłoniakiem i całe mnóstwo innych...

O tym, że ja na tymczas zabieram głównie takie sierotki, kaleki i staruszki to już nie mówię.

One wszystkie według wielu ludzi nie mają prawa do życia- a ja patrzę na ich radość, na takie drobne szczęścia czerpane z życia i wiem, że to my nie mamy im tego prawa odbierać!!!
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=65757


Temat: Kwietniowe Mamulce 2009
witam się i ja!

Aga to biedna Hania i Ty oczywiście. A byłaś jeszcze raz u lekarza? Kurcze jak oni mogą tak traktować dzieci. Brak słów! Wiesz co u nas w aptece jest jakiś sok marchwiowy na powstrzymanie biegunki u tak małych dzieci. Może zapytaj czy u Was coś takiego jest. Nie wiem jak to się nazywa bo nigdy tego nie stosowałam. Oklepuj ją bardzo często i nosek czyść kilka razy dziennie.

Gabalas to od czego ten potworny ból głowy?

Agula no to imprezka będzie wystrzałowa!!! Też przyjdę z Kingusią:) Myślę, że mogłaś dzwonić i bym napewno przyjechała z Kikusią :)
Agula wielkie dzięki za info na fona w sprawie programu o niejadkach:) Oglądałaś może, albo któraś z Was ? Ja mam mieszane uczucia ponieważ ja bym chyba nie zjadła kurczaka z kiełkami pszenicy chyba tak? albo sera z żurawiną :) I jak by tak kazdy posiłek wyglądał, ze ma mieć wszystko przed sobą i mam jej zrobić z tym co chcę to nie wiem czy bym miała czas na cokolwiek. Zresztą lodówka pełna wiecznie by musiała być. Zresztą mam jej ulubione rzeczy zawsze w lodówce typu serek waniliowy, topiony, żółty, jajka. Ale jest czas, ze się jej to nudzi i nie chce jeść nic!!!

krlnk wiesz co idź do innej lekarki! Ja zapytam dzisiaj jak przyjdzie położna co sie robi z pupcią jak są zrosty. Bo zrosty ma tak? Moja ma tylko siniaczki. Jeszcze dwa zastrzyki :( A ile już wzieła tych zastrzyków? jaki bierze antybiotyk? moja Zinacef dwa razy dziennie. Mimo, ze jest już w pełni zdrowa to mam wybrać do końca te zastrzyki. A powiem szczerze, ze jej jeszcze czasem charczy i zakaszle ale lekarka mi powiedziała, ze dzieci niektóre po całkowitym leczeniu jeszcze przez kilka dni kaszlą. Podawać wtedy syrop np. prawoślazowy i przejdzie.
Pisałąś wcześniej o kojcu. Super sprawa ja nie mam miejsca na takie rzeczy :( Ale mam pytanie. Mówiłaś, ze wyprałaś to w domestosie. Mi sie wydaje, ze to jest bardzo silny środek więc nie wiem czy to był dobry pomysł ponieważ ona jednak będzie miała to w koło siebie i będzie dotykać, gryź będzie to wdychać. Wydaje mi sie, ze ile razy bys to nie wypłukała to jednak to zostanie tam. Nie wiem może się mylę ale tak mi się skojarzyło:)
Mówiąnawet aby wanny nie myć środkami czyszczącymi typu Cif bo jednak cos tam zostanie nawet po wielkokrotym płukaniu wanny wodą.


Byłam u lekarza. Mała jest zdriwa ale czasem jej zacharczy ale to nie z oskrzeli tylko z kaszlu. Zakaszle czasem ale żadko. Na dwór nie mogę wychodzić przez jakiś tydzień aby jej się odporność zwiększyła. Kurcze chyba zwariuje w domu. Jutro do teścia na imieniny idziemy takze troszkę sie wyrwiemy z domu:)
Źródło: parenting.pl/showthread.php?t=2937


Temat: Miałem nadzieję nigdy o tym nie napisać

  Dragulec już w domu! Pojechaliśmy po pracy dowiedzieć się co z nim i kiedy będziemy mogli go zabrać. No i okazało się, że nie musieliśmy czekać kolejnych godzin. Popołudniowe próby karmienia przebiegły na tyle spokojnie, że postanowiono nam go oddać :) Nareszcie!

Tak bardzo poruszył mnie widok naszego Fafluna, że musiałem się powstrzymywać przed rozpłakaniem [wiem, że to głupie ale co tam]. Na tyle silne były emocje, że zupełnie nie zwróciłem uwagi na Iras która to przyprowadziła nam Dragulca. Żona mnie później uświadomiła w samochodzie. A późnej wciąż dopytywała czy jestem w stanie prowadzić. Bała się, że od tych emocji odebrało mi zdrowe myślenie :dizzy: Jakoś jednak dojechaliśmy - jej teoria się jednak potwierdziła, po 21 podałem jej tabletki, które bierze rano :duh::duh:

Dostaliśmy pięć puszek łatwo przyswajalnej karmy, antybiotyk, metronidazol i zalecenia co do podawania wody, jedzenia i priobiotyku. Nałożyliśmy fartuszek ochronny i jazda do domu.

Trochę nas niepokoi problem z trzymaniem moczu - potrafi co 2 minuty wychodzić na dwór by sobie posikać. Nie dał rady przejechać z lecznicy do domu i popuścił w samochodzie :( Mam nadzieję, że z czasem to ustąpi.

Na razie pilnujemy jak możemy każdego okruszka jedzenia i tego co się nie nadaje do jedzenia dla ludzi a dla Dragulca było miłą przekąską [plastikowe grabki, ukradzione zabawki etc.] Staramy się nie dostarczać mu zbytnio emocjonalnych chwil i jak widzimy, że kręci się bez celu odsyłać na miejsce. Teraz np. spi.

Co chwilę patrzę i jak nie mogłem uwierzyć, że go w domu nie ma tak teraz nie mogę się nacieszyć tym, że jest :bluedog::bluedog:.

Iras raz jeszcze Cię przepraszam, że zupełnie Cię nie zauważyłem. Może jak następnym raze zawitamy do kliniki [na zdjęcie szwów] uda się nam zamienić kilka słów. Bo np swoją drogą jestem ciekaw Twojej reakcji jak zobaczyłaś Dragulca w klatce i czy skojarzyłaś czyj on może być. Zresztą skoro Ty znasz już naszego Fileta, to może na jakimś wiosennym spacerze uda się nam poznać Twoje psiaki :D

Dziękuję raz jeszcze wszystkim trzymającym kciuki i proszę trzymajcie dalej - jeszcze te kilka dni. Właśnie teraz najbardziej się obawiam jakichkolwiek powikłań. Mam nadzieję, że ich unikniemy.

Smoku :wave:
Źródło: forum.molosy.pl/showthread.php?t=17857