Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Wpis w dowodzie rejestracyjnym
Zawsze mozna w banku kupic autko w kredycie - to jest tzw przepisanie cesji na nowego wlascieciela - ja osobiscie kupilem taki samochod z cesją i niesplaconym kredytem i dodam ze autko bylo juz zabrane przez bank wlascicielowi za brak spaty rat kredytu przez windykatora. Tylko raz pojechalismy obejrzec autko bo pan komornik sie nad tym upieral - pozniej wszystkie formalnosci trwaly łącznie 4dni - jak dostalem wszystkie dokumenty z banku pojechalem sobie auto przerejestrowac na siebie i pojechalem po autko z nowymi tablicami - oczywiscie w nowym dowodzie takze mialem wpis o wpsolwlascicielu banku ale tylko dlatego ze autka nie chcialem kupic za gotowke ale wlasnie w kredycie - i nie przejmowalem starego kredytu tylko otrzymalem nowy kredyt z dokumentami wyczyszczenia satnu prawnego auta. Bardziej mi sie oplacalo wziąsc go w kretycie bo byl pakiet OC,AC duuuzo tanszy niz normalnie a i gotoweczka zostala na koncie .
Wszystkie formalnosci byly zalatwione w lodzi a po auto smigalem do wroclawia. Auto po 3 latach sprzedalem z tym wpisem o cesji tylko dodatkowo panu skserowalem potwierdzenie z banku splacenia kredytu i przeniesienia wlasnosci - potwierdzone za zgodnosc z oryginalem (musi byc potwierdzone przez firme - osoba prywatna jest niewiargodna) i pan zadzwonil do mnie ze jest ok i dziekuje auto przerejestrowal normalnie.
Nieraz są rozne koleje w zyciu i moze kogos poprostu niestac na splate rat - czesto sie teraz tak zdarza. Nie mozna odrau szukac jakiegos podstepu lub oszustwa.
Źródło: ptclub.pl/viewtopic.php?t=2238



Temat: Kredyt mieszkaniowy
banki nigdy nie przestaną mnie zadziwiać

skoro zajmowałaś się takimi sprawa to może pomożesz mi zrozumieć o co chodzi bankowi w takiej sytuacji:
mieszkanie jest w całości na kredyt i ma jednego właściciela ale on chce połowę sprzedać/przepisać innej osobie, która wpłaca mu prawie połowę wartości kredytu i ta kasa rzeczywiscie idzie na spłatę kredytu. Bank twierdzi, że nie interesuje go liczba właścicieli ale gdy się zmieni to bank musi ponownie zweryfikować warunki kredytowe i wciągnąć do kredytu nowego właściciela (!), chociaż on nie ma żadnych dochodów a kasę za swoją cześć właśnie przelał na rzecz banku.
Bank upiera się, że kredyt musi być na oboje właścicieli... Nic z tej zawiłej bankowej logiki nie kumam
Źródło: suczyniec.pl/viewtopic.php?t=9176


Temat: Kredyt mieszkaniowy
Jest to calkiem logiczne, zobacz.. niektore banki rzeczywiscie tak wymagaja aby ta druga osoba przystapila do kredytu innym wystarczy tylko zgoda nowego wlasciciela na obciazenie hipoteki + oswiadczenie o poddaniu sie egzekucji..
generalnie zanim taki krok sie uczyni (czyli przepisze czesc mieszkania/sprzeda) powinna byc NAJPIERW zgoda banku i aneks do umowy kredytowej ( w tym albo przystapienie do kredytu nowej osoby albo wyrazenie przez nia zgody na obciazenie hipoteki i zlozenie podpisu na oswiadczeniu o poddaniu sie egzekucji z nieruchomosci i rzeczywiscie jest podejmowana wtedy decyzja kredytowa tylko w tym stosownym zakresie).

Jezeli ktos tak postapil samowolnie to moze byc dla banku nawet powód do wypowiedzenia umowy kredytu takiej osobie.. w umowie banki zastrzegaja sobie rozne obwarowania i warunki.. szczerze Marmaja za malo danych abym w 100% mogla Ci teraz doradzic...
- czy Ci ludzie sa malzenstwem? Jakie jest pokrewnienstwo, badz stosunki?
- zabezpieczeniem jest cale mieszkanie (nieruchomosc) i zwykle nie zabezpiecza sie na udziałach i tu jest pies pogrzebany, bank nie zabezpieczy sie na 50% mieszkania tylko chce na całości, a skoro na całości to dotyczy to wszystkich właścicieli.. (bank moze tak postapic, kredytobiorca samowolnie nie)
- do 7 dni po sprzedazy nieruchomosci zwykle kredyt powienien byc splacony, ale calosc..
Źródło: suczyniec.pl/viewtopic.php?t=9176


Temat: Przepisanie dzialki, dokumentow, jakis juz na niej prac itp.

Sprawa wyglada tak: planowalem zakup dzialki grudzien/styczen (wtedy bede mial mozliwosci finsowe), ale juz teraz znalazlem chyba to "COS" :) wiec szkoda sobie odpuscic (taniej nie bedzie :P ) i kombinuje tak:
dogadam sie z pewna osoba, ktora wezmie szybki kredycik i zakupi dzialke
w styczniu splace jej kredyt i odkupie dzialke
przez ten czas pozalatwialbym wszystkie potrzebne sprawy (pozwolenia budowlane,przylacza itp - cala papierologia) tak, zeby na wiosne mozna bylo ruszyc z budowa

i teraz pytanie - czy to jest wykonalne - wszystkie dokumenty pozwolenia, projekty itp. bedzie na nia(wlasciciela) - czy potem sie to wszystko bezproblemu przepisze, czy od nowa wszystko zalatwiac, znow za to samo placic ?

Pzdr.
vib
Mało prawdopodobne byś załatwił pozwolenie na budowę w tym czasie. A jak nie ma planu zagospodarowania to nawet nie załatwisz warunków zabudowy (jeżeli jest możliwość uzykania). Ale jak te pozwolenie będzie to je bez problemu przepiszesz.
Wogóle zakupywanie na inną osobę, a później kupowanie tej działki od niej to dosyć skomplikowany sposób "samobójstwa" Wiąże się to z zryczałtowanym dodatkowym podatkiem dochodowym, dodatkowymi kosztami okołotranzakcyjnymi. Nie znam okoliczności ale może wystarczy związać się umową przedwstępną z terminem realizacji w styczniu 2007 roku. Trzeba zapłacić jakiś zadatek ale na zadatek chyba masz?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=68432


Temat: Decyzje o warunkach zabudowy i plany - pomogę !!!
Witam.

To znowu ja :wink:
Szybko streszczę, w czym problem.
Dostał pozwolenie na budowę na podstawie umowy użyczenia działki na cele budowlane. Później działka została podzielona i ta wydzielona z domem w budowie została mi darowana. Został spisany akt notarialny i stałem się prawowitym właścicielem.
Obecnie staram się kredyt w banku, aby dokończyć budowę, ale ten zażądał pozwolenia na budowę dla nowo wydzielonej działki.
Jakie warunki muszę spełnić, aby przepisać pozwolenie na budowę z działki przed podziałem na działkę z niej wydzielonej?

Pozdrawiam :D
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=13318


Temat: Budynek prywatny
Budynek prywatny
  W 2007 roku razem z mezem za pozwoleniem wlasciciela (mamy meza) dobudowalismy pietro i poddasze gdzie po dokonaniu formalnosci z odbiorem domu miala to przepisac na meza. Wzielismy z mezem kredyt indywidualny na 100 tys. Skonczylismy budowe . 3 miesiace temu wprowadzilismy sie do nowego domu oplacamy wszystkie rachunki ale jej zaczelo wszystko przeszkadzac nie toleruje naszych gosci ubliza im i zastrasza przeszkadza jej tupanie dzieci wygania moich rodzicow . Kaze nam sie wynosic. Oboje z mezem jestesmy tu zameldowani. Czy mamy jakiekolwiek prawo. Czy mozemy zalozyc jej sprawe cywilna i zadac zwrotu kosztow
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=105464


Temat: Darowizna mieszkania z hipoteką - PILNIE PROSZĘ O POMOC

  Moja ciocia mając dom też chciała kupić mieszkania w nowo budowanym bloku w innej miejscowości,chociażby po to by nie mieszkać na tak dużej powierzchni tylko z wujem.Ona miała ten komfort że miała już jedno dorosłe dziecko.I doradca od spraw kredytów doradził jej przepisanie mieszkania na syna.Obecnie dom jest na najstarsze dziecko,mimo ze ciocia też tam mieszka.Dostała bez problemu kredyt,który obecnie spłaca się sam,gdyż ciocia mieszkanie wynajmuje.Ma zamiar się tam wyprowadzić dopiero za 3lata. Niech pani się dowie czy można przepisać mieszkanie na dziecko w wieku 7lat tak by było prawowitym właścicielem( tu może być niemożliwe,ale na mamę po czym ona mogła by państwa dopisać do mieszkania że jakby co to i tak było by wasze-jak najbardziej)Jeżeli jest to możliwe to przepisanie jest najkorzystniejsze bo od darowizny np trzeba zapłacić podatek czego nie mam w przypadku przepisania, są to tylko koszty notariusza i wiadomo że podatek od nieruchomości się płaci co roku, obecnie państwo pewnie to robią( no chyba że niema przypisanej księgi wieczystej odnośnie ziemi-wtedy się tego podatku nie płaci)
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=123571


Temat: darowizna a sprzedaż
darowizna a sprzedaż
  Witam.

Moja żona wpisała mnie (męża) pod koniec roku 2008 na działkę (który był jej majątkiem osobistym) do wspólności majątkowej małżeńskiej (mamy wspólność majątkową), bez podziału na części ułamkowe.
W czerwcu 2010 r. moja żona przepisała całą działkę z naszej wspólności na wyłączną własność całą nieruchomość (działkę) tylko na mnie.

Mam 2 pytania:

1. Czy w momencie przepisania tej działki na mnie stałem się na nowo jej właścicielem i w momencie sprzedaży - podatek od sprzedaży, który by nastąpił w 2010 roku obowiązują przepisy te od 2009 roku na całość działki czy „po połowie?” te z 2008 roku i z 2009 r. gdyż częściowo byłem juz jej właścicielem?

2. Czy w momencie sprzedaży działki we wrześniu 2010 roku i przeznaczeniu połowy dochodu z działki na spłatę kredytu zaciągniętego na mieszkanie podatek od sprzedaży (19%) będę płacił tylko od połowy dochodu, który nie zostanie przeznaczony na spłatę kredytu?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Źródło: klub.egospodarka.pl/showthread.php?t=4127


Temat: Spadek ,podział,spadkobiercy
Witam.
Chcemy z mężem starać się o kredyt na remont domu.Ale niestety domek nie ma uregulowanej kwestii prawnej.I niestety od tego musimy zacząć.
Dom teoretycznie ma 2 właścicieli:
-moją teściową, która zajmuje z nami górę i która po wszystkim przepisze to na mojego męża,
-jej siostrę,która zajmuje dół,
taki podział istnieje od ponad dziesięciu lat i każdemu z domowników on odpowiada :) .
Ale w praktyce sytuacja jest bardzo skomplikowana i właścicieli dużo więcej.
Postaram się jak najkrócej i jak najlepiej umiem naswietlić sytację.

W roku 1984 zmarła mama teściowej,zostawiając 1/2 domu do podziału na pięcioro rodzeństwa i swego męża.Nie zostawiła żadnego testamentu tak więc do połowy domu po niej uprawnionych było aż 6 osób.
W roku 1993 zmarł ojciec teściowej , zostawiając należną mu część domu (z aktu notarialnego wynika ,że był współwłaścicielem w 25/40) mojej teściowej i jej siostrze,która zajmuje w tej chwili dół domku(sporządzono umowę darowizny,i mają one po 25/80 częśći domu).
Nadmienię,że z rodzeństwa żyją :
-moja teściowa,
-jej siostra która z nami mieszka ,
- trzecia siostra,która nie mieszka tu od ponad 30 lat(ma swój dom w innej miejscowości).
Brat i ostatnia z sióstr nie żyją,a ich dzieci twierdzą,że nie roszcza sobie żadnych praw do domu po dziadkach i nic nie chcą (ale możemy im wierzyć tylko na słowo,bo nie mamy nic na piśmie).
Jest tez działka rolna 18 arowa z identycznym podziałem:(

Nie wiemy od czego zacząć,kogo ewentualnie mamy spłacić?
Zainwestowaliśmy w ten dom ponad 30 tyś,remonty,centralne ogrzewanie itp.
Boję się dalszych inwestycji,bo nie mamy nic na papierze i jak zgłosi się po "swój spadek "
ktoś z kuzynostwa nigdy ich nie spłacimy :(
Dom mimo,że jest stary nabiera wartości,chcemy robić nowy dach,zaadoptować dla dzieci poddasze,to są naprawdę olbrzymie koszta i dlatego musimy jak najszybciej uregulować kwestie prawne .
Bardzo proszę o radę i pomoc.
z góry dziękuję.

Anna Drążek
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=11782