Gardensoftaniquetil's portal

Temat: Wakacyjne podroze
" />W tym temacie można dzielić się pomysłami na wakacyjne wycieczki

W lipcu z moja żabą planujemy odwiedzić kamienne miasto w Czechach , potem Wambierzyce i Polanica Zdrój to tak na początek okresu wakacyjnego .
Źródło: prawko.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1593



Temat: [Wałbrzych] Park Wielokulturowy "Stara Kopalnia"
Wałbrzych chce zmienić kopalnię w park kulturowy. Miasto walczyło w Unii o finansowe wsparcie projektu.
Władze Wałbrzycha chcą wykorzystać czas dyskusji nad przyszłym budżetem Unii Europejskiej (po 2013 roku). W siedzibie Parlamentu Europejskiego zorganizowały seminarium o przekształcaniu obiektów poprzemysłowych na Dolnym Śląsku. Jako przykład wałbrzyska ekipa z prezydentem Piotrem Kruczkowskim zaprezentowała byłą kopalnię węgla kamiennego Julia w Wałbrzychu, która zostanie przekształcona w Park Wielokulturowy Stara Kopalnia. Ma tam działać muzeum górnictwa z podziemną trasą turystyczną, a także filharmonia, siedziby organizacji pozarządowych, restauracje, kawiarnie, klub muzyczny oraz Europejskie Centrum Ceramiki Unikatowej i zespół sportowo-rekreacyjny.

Prace budowlane mają się rozpocząć w 2010 r. Zakończenie pierwszego etapu inwestycji (za 53 mln zł) musi nastąpić do 2012 roku. To jeden z wymogów przyznanej Wałbrzychowi dotacji z ministerstwa kultury.

- Z ministerstwa mamy ok. 36 mln zł, 17 mln zł dokładamy ze środków własnych - wyjaśnia Piotr Kruczkowski. Zakończenie pierwszego etapu inwestycji (za 53 mln zł) musi nastąpić do 2012 roku.
Brakuje funduszy na drugi etap. Adaptacja obiektu na siedzibę filharmonii może kosztować ok. 300 mln zł. Ale wałbrzyszanie już dostali deklarację wsparcia swojego projektu od dolnośląskich posłów Parlamentu Europejskiego. Pomocną dłoń wyciągnęli także m.in. Niemcy z Freiberga, partnerskiego miasta.

- Prezentacja projektu to był bardzo dobry pomysł - mówi Piotr Borys, poseł PE z Lubina. - W seminarium uczestniczyli przedstawiciele: Niemiec, Czech czy Belgii. Bo tam też borykają się z problemem zagospodarowania obiektów poprzemysłowych. Na projekcie Wałbrzycha mogą więc skorzystać także oni.

Artur Szałkowski
http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/ ... ,id,t.html
Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=1994


Temat: [Cieszyn] Plany, inwestycje, etc...
Co to za mur na Górze Zamkowej?
mac2009-08-10, ostatnia aktualizacja 2009-08-10 11:12



W trakcie upiększania cieszyńskiej Góry Zamkowej robotnicy natknęli się w ziemi na potężny mur. Archeolodzy sprawdzą teraz, czy to część średniowiecznego zamku.

Prowadzone od maja prace na Górze Zamkowej w Cieszynie mają przywrócić temu miejscu dawny blask. Trwa pielęgnacja zieleni, a alejki i podjazd pod zamkiem otrzymują nową nawierzchnię z kostki brukowej. Pojawią się nowe ławeczki, oświetlenie i fontanna.

Podczas wykonywania prac w rejonie Wieży Piastowskiej tuż pod starą asfaltową nawierzchnią alejki robotnicy odkryli pozostałości po potężnym, szerokim na blisko dwa metry murze. Konserwator zabytków, pod nadzorem którego prowadzone są prace na Górze Zamkowej, polecił wykonać badania archeologiczne. Chodzi o dokładne zbadanie muru i określenie jego funkcji. - Musimy zejść do fundamentów muru. Wtedy dowiemy się, czy jest to pozostałość dawnego muru obronnego, czy fragment budynku średniowiecznego zamku - wyjaśnia Irena Kwaśny z bielskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach, która zajmuje się Cieszynem.

Dodaje, że na pozostałości starego muru w ziemi natrafiono też z drugiej strony Wieży Piastowskiej. - To na pewno fragment dawnych murów obronnych tutejszego zamku. Widać je na rycinie z XVII wieku. Może uda się je wyeksponować dla zwiedzających i zamontować obok tablicę z tą ryciną, aby każdy zobaczył, jak niegdyś wyglądały - dodaje Kwaśny.

Wykopali stare mury
10.08.2009
Na kamienne mury stanowiące relikt dawnej zabudowy zamkowej natrafili robotnicy podczas prac związanych z rewitalizacją Wzgórza Zamkowego w Cieszynie.

- Musieliśmy chwilowo wstrzymać prace i wpisać znalezisko do ewidencji. Wszystko odbyło się w konsultacji z konserwatorem zabytków - zaznacza Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. Badania archeologiczne, do których zobowiązał miasto nadzór konserwatorski, są na ukończeniu.

Prace związane z rewitalizacją Wzgórza Zamkowego prowadzone są zgodnie z harmonogramem. W części parkowej wzgórza została wymieniona już nawierzchnia w większości alejek (kostka granitowa zastąpiła zniszczony asfalt), a na trawniku między Wieżą Piastowską, a tzw. wieżą ostatecznej obrony wycięto część drzew i krzewów.

- Końcem roku zakończą się prace budowlane. Wiosną czeka nas reszta wycinki drzew, sadzenie zieleni oraz prace drogowe wzdłuż ulicy Zamkowej - wyjaśnia Włodzimierz Cybulski, wiceburmistrz Cieszyna.

Prace na cieszyńskim wzgórzu to efekt polsko-czeskiego projektu RevitalPark 2010.

Łukasz Klimaniec - POLSKA Dziennik Zachodni

http://slask.naszemiasto.pl/wydarzenia/1034299.html
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=567


Temat: [Gospodarka] Górnictwo i sprawy z nim związane
Jaworzno nie chce u siebie kopalni


Emerytowany górnik Zygmunt Witkowski wierzy, że kopalnia nie będzie szkodzić miastu (Š fot. katarzyna domagała)

Dziennik Zachodni Anna Zielonka

2010-08-30 07:00:07, aktualizacja: 2010-08-30 07:00:07

Mieszkańcy Jaworzna nie zapomnieli jeszcze o szkodach górniczych, które niszczyły ich domy, a tymczasem mogą spodziewać się powtórki.
Powód? Przedsiębiorstwo HMS Niwka Coal Production Company chce wydobywać węgiel kamienny ze złóż pod Jaworznem. Odbywałoby się to pod Dąbrową Narodową, Łubowcem, Szczakową, Osiedlem Stałym i elektrownią Jaworzno III SA.

- Jeszcze kilka lat temu odczuwaliśmy mocne tąpnięcia. W Jaworznie jest kilka szybów. Kolejnej nie chcemy - denerwuje się Kazimierz Łuczak.

Podobnie, jak inni mieszkańcy, cieszy się, że władze Jaworzna już po raz drugi nie zgodziły się na to, aby firma HMS wydobywała węgiel kamienny spod miasta. Potrzebna była druga odmowa, bo w połowie sierpnia Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach uchyliło pierwsze
postanowienie jaworznickich władz w tej sprawie. Jak tłumaczą pracownicy kolegium, w piśmie wydanym przez gminę znalazły się błędy merytoryczne i uchybienia w samej istocie sprawy.

- Władze Jaworzna m.in. nie wykazały sprzeczności planowanej inwestycji z planami zagospodarowania przestrzennego terenów miejskich - mówi Anna Kajzerek z Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
W nowym dokumencie błędy poprawiono. Jeśli argumenty Jaworzna okażą się trafne, mogą zablokować wydanie koncesji.

Firma HMS ma nadzieję, że koncesja w końcu zostanie jej wydana. - Liczymy, że wszystko znajdzie szczęśliwe zakończenie - mówi Andrzej Szędzielarz z firmy Business Consulting, reprezentującej HMS Niwka Coal Production Company. Szefostwo HMS wie, że na terenach wydobycia znajdują się ważne dla Jaworzna punkty, np. elektrownia i domy mieszkalne. Spółka obiecuje, że te okolice będą szczególnie chronione i zabezpieczone przed szkodami górniczymi.

Pomysł wznowienia wydobycia tłumaczy też tym, że w kopalni znajdzie prace kilka tysięcy ludzi z okolicznych miast, w tym Jaworzna.

W innych miastach też nie chcą kopalń Spór o kopalnię cynku i ołowiu w Zawierciu trwa już dwa lata. W powiecie zawierciańskim, niezależnie od siebie, znalazło się dwóch inwestorów, którzy chcą rozpocząć wydobycie złóż naturalnych bogatych w rudy cynku i ołowiu. Już w 2008 roku wniosek w tej sprawie złożył Zakład Górniczo-Hutniczy Bolesław w Bukownie. Bez skutku. Na wydobycie nie godzą się ani mieszkańcy, ani radni.
Są przeciw wnioskowi spółki Rathdowney Polska (kapitał kanadyjski) w sprawie udzielenia jej koncesji na prowadzenie odwiertów w Zawierciu. Podczas majowej sesji radni podjęli nawet uchwałę, w której nie godzą się prowadzeniu na terenie gminy jakichkolwiek działań związanych z wydobyciem złóż. Okazuje się bowiem, że doprowadziłoby to do powstania tzw. leja depresyjnego. A to spowodowałoby obniżenie się źródeł wód głębinowych o około 130-140 metrów.

Kopalni Dębieńsko nie chcą mieszkańcy sołectw w gminie Czerwionka-Leszczyny.
O nieotwieranie kopalni walczą też mieszkańcy gminy Czerwionka-Leszczyny.
Tam czeski koncern Karbonia.pl przymierza się do uruchomienia zamkniętej 10 lat temu kopalni Dębieńsko. Według pierwotnych planów Czesi chcieli prowadzić wydobycie na poziomach 1000-1400 metrów. Teraz wystąpili także o koncesję na wydobycie z poziomów 400-800.
Na to z kolei nie chcą się zgodzić mieszkańcy sołectwa Stanowice. To właśnie pod tą wsią miałoby być prowadzone wydobycie z wyższych pokładów. Ludzie obawiają się szkód górniczych.

Przeciwników ma także powstanie kopalni w Ogrodzieńcu.
Pięcioletnią koncesję na badania geologiczne w poszukiwaniu złóż rud cynku i ołowiu firmie Rathdowney Polska wydało Ministerstwo Środowiska, Koncesję pozytywnie zaopiniował również Andrzej Mikulski, burmistrz Ogrodzieńca. Całej sprawie sprzeciwiają się jednak mieszkańcy. Uważają, że badania doprowadzą do budowy kopalni na terenie Jury, która stanowi przyrodniczą wizytówkę regionu. Mieszkańcom w protestach pomagają też niektórzy radni.
Urzędnicy decyzję burmistrza tłumaczą tym, że władze gminy pozytywnie zaopiniowały tylko zgodę na badania, a to w żaden sposób nie przekłada się na zezwolenie na budowę kopalni.
Wnioski koncesję na poszukiwanie rud dotyczą Markowizny, Józefowa, Zawiercia i lasów przy drodze w kierunku Rokitna Szlacheckiego.
http://www.dziennikzachodni.pl/slask/ry ... ,id,t.html
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=828


Temat: [Śląskie] Zabytki techniki



Zabytkowa kopalnia Ignacy znajdzie się w rejestrze zabytków


Tomasz Głogowski 13-11-2005 , ostatnia aktualizacja 13-11-2005 20:26

Zabytkowa kopalnia Ignacy uratowana. Lada dzień obiekt zostanie wpisany do rejestru zabytków.

Kilka tygodni temu pisaliśmy o kłopotach zabytkowej kopalni Ignacy w Niewiadomiu. W idealnym stanie zachowały się tu dwie unikatowe maszyny parowe: pierwsza z 1900 r., która obsługuje szyb Głowacki, i druga, nieco młodsza, działająca przy szybie Kościuszko. Wojewódzki konserwator zabytków miał kłopot z wpisaniem kopalni na listę zabytków, bo sprzeciwiała się temu Kompania Węglowa. Warto jednak było walczyć. Konserwator postawił wreszcie na swoim i wkrótce maszyny parowe, budynek maszynowni, nadszybie oraz wieże szybów Głowacki i Kościuszko znajdą się w rejestrze zabytków. Teraz nikt nie będzie mógł ich zniszczyć, przenieść w inne miejsce czy zezłomować. - To przełom dla naszego skansenu - cieszy się Ewa Mackiewicz ze Stowarzyszenia Zabytkowej Kopalni "Ignacy".

Obudziły się też władze Rybnika, które przed laty bardzo zaangażowały się w ratowanie kopalni, ale ostatnio ich entuzjazm osłabł. Prezydent Adam Fudali wysłał listy do właścicieli obiektu: Kompanii Węglowej i Ministerstwa Skarbu Państwa, by obie te instytucje zastanowiły się nad współfinansowaniem skansenu. Szacuje się, że rocznie potrzeba na jego utrzymanie od 200 do 300 tys. zł. - Chcemy też spotkać się ze wszystkimi dyrektorami kopalń w okręgu rybnickim. Może branża górnicza poczuje się odpowiedzialna i pomoże ocalić zabytkową kopalnię? - zastanawia się Mackiewicz.

Uratowana zostanie też prawdopodobnie wieża wodna, która co prawda nie znajdzie się w rejestrze zabytków, ale miasto chce ją za pomocą unijnych pieniędzy przekształcić w wieżę widokową.

Raczej nie da się ocalić podziemi Ignacego. Kompania już przygotowuje się do zasypania dwóch szybów i nikt nie może jej w tym przeszkodzić. W tej sprawie członkowie stowarzyszenia są realistami. Udostępnienie podziemi turystom pochłonęłoby gigantyczne pieniądze, a kopalnia podlegałaby wszelkim przepisom wynikającym z prawa górniczego. Trzeba by zatrudnić m.in. dozór. - Na to nigdy nie będzie nas stać - mówi Mackiewicz.

Jest też dobra informacja. Niedawno miłośnicy zabytków przemysłowych z Rybnika spotkali się ze swoimi kolegami z Ostrawy. Tamtejsze górnicze muzeum finansuje czeski koncern węglowy OKD (odpowiednik naszej Kompanii Węglowej). Czesi zachwycili się Ignacym. Chcą, aby ich unikatowy kompleks w Witkowicach (kopalnia i huta) znalazł się na liście UNESCO. Jeżeli do tego dojdzie, część turystów przyjeżdżających do Witkowic mogłaby też odwiedzać Rybnik i kopalnię Ignacy.

Krótka historia kopalni Ignacy

Pod koniec XVIII w. minister pruski hrabia Hoym zlecił poszukiwanie złóż węgla kamiennego na obszarze Babiej Góry (dzisiaj tereny Biertułtów, Niewiadomia i Niedobczyc). Poszukiwania powiodły się i w 1792 r. powstała kopalnia, którą nazwano Hoym. W 1936 r. na cześć prezydenta RP Ignacego Mościckiego nazwano ją Ignacy. I tak przetrwała (nawet przez okres okupacji) do 1967 r. W tym czasie kopalnia przestała istnieć jako samodzielny zakład i została wcielona do kopalni Rydułtowy i odtąd nosi nazwę Rydułtowy Ruch II.
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=62